Przydział astronauty ESA do misji Artemis 3 częścią negocjacji dotyczących zmienionych ról Artemis
Przydział astronauty ESA do misji Artemis 3 stanowi element rozmów dotyczących przekształconych ról w globalnym wysiłku, mających umożliwić europejskim astronautom lądowanie na Księżycu.
Podczas czerwcowego wydarzenia w Houston NASA ujawniła obsadę Artemis 3, testowej ekspedycji planowanej na połowę 2027 roku na niskiej orbicie Ziemi, w trakcie której Orion będzie dokował do prototypów księżycowych lądowników skonstruowanych przez Blue Origin i SpaceX. W tej załodze znajduje się Luca Parmitano z ESA, pełniący rolę pilota.
Wcześniej ESA zabezpieczyła trzy miejsca w misjach Artemis po stronę Gateway księżycowego dzięki planowanemu wkładowi w program. Na ministerialnej konferencji ESA w listopadzie ubiegłego roku ogłoszono, że te miejsca trafią do astronautów z Francji, Niemiec i Włoch, przy czym Niemcy otrzymają pierwszy lot.
Jednak marcowe ogłoszenie Ignition o zakończeniu rozwoju Gateway przewróciło te plany, w tym to, co ESA mogłaby w zamian zapewnić dla nowej inicjatywy NASA dotyczącej bazy księżycowej.
Dyrektor Generalny ESA Josef Aschbacher powiedział podczas konferencji prasowej 11 czerwca na targach ILA Berlin Air Show, że przydział Parmitano, Włocha, do Artemis 3 był częścią toczących się negocjacji z NASA.
"Nie mogę uprzedzać żadnych rozmów, negocjacji, które trwają, ale mogę powiedzieć, że ogłoszenie w tym tygodniu, iż Luca Parmitano będzie częścią Artemis 3, jest pierwszym krokiem w procesie negocjacyjnym," dodał.
Nie ujawnił jednak szczegółów rozmów, ale zasugerował, że dopisanie Parmitano do Artemis 3 nastąpiło stosunkowo niedawno. "To nie było jasne w ogóle jeszcze kilka tygodni temu," powiedział, dziękując NASA za możliwość lotu astronauty ESA na misję.
Ponieważ Gateway został odroczony na czas nieokreślony, Aschbacher zaznaczył, że ESA prowadzi rozmowy z NASA, a także między państwami członkowskimi, w sprawie udziału w nowej inicjatywie bazy księżycowej. Celem, jak powiedział, jest znalezienie wkładów, które umożliwiłyby wysłanie astronautów ESA na przyszłe misje lądowania na Księżycu.
"Następne oczywiście interesujące loty byłyby na powierzchnię księżyca, i dokładnie o to negocjujemy z NASA w tej chwili, że możemy uzyskać loty na powierzchnię Księżyca," powiedział Aschbacher.
ESA wcześniej omawiała możliwość oferowania usług cargo na Księżyc za pomocą Argonaut, lądownika, który agencja rozwija i który może zabrać około 1,5 tony ładunku, w zamian za miejsca na misjach lądowania Artemis.
Aschbacher powiedział, że ESA mogłaby również świadczyć usługi z Moonlight, systemu komunikacji i nawigacji satelitarnej na orbicie księżycowej, a także rovery, powierzchowe systemy robotyczne i ewentualnie ładunki zwrotne z Księżyca. "Możliwe są także inne możliwości," dodał.
Powiedział, że trwają rozmowy zarówno z NASA, jak i państwami członkowskimi ESA, w tym planowane spotkanie Rady ESA w przyszłym tygodniu. Inne kamienie milowe to Międzynarodowy Szczyt Kosmiczny, wydarzenie organizowane przez rząd francuski w Paryżu we wrześniu, oraz międzyrządowa konferencja ESA w grudniu.
"Jesteśmy dopiero na początku tych negocjacji, ale mam nadzieję, że uzyskamy jasność przed końcem tego roku," powiedział.
Część z tych rozmów może obejmować dostawę dodatkowych modułów serwisowych Oriona. ESA ma umowę na dostarczenie sześciu modułów serwisowych, obejmujących misje aż do Artemis 5, wraz z modułem zapasowym do lotu.
NASA rozważała przejście na bardziej komercyjny model transportu księżycowego dla misji poza Artemis 5, co mogłoby obejmować to, że główni wykonawcy Oriona i Space Launch System będą świadczyć swoje pojazdy jako usługę, zamiast dostarczać je NASA jako sprzęt. To wpłynęłoby na obecny model modułu serwisowego Oriona, który ESA dostarcza NASA w ramach porozumienia barterowego.
Aschbacher powiedział, że NASA rozważa zakup dodatkowych modułów serwisowych Oriona. "Orion to naprawdę bezpieczny sposób sprowadzenia astronautów na Księżyc, i NASA prowadziła z nami takie rozmowy, prosząc o więcej modułów serwisowych," powiedział. "Właśnie teraz prowadzimy rozmowy z przemysłem, a także oczywiście z NASA, aby zaplanować także moduły serwisowe siódmy i ósmy."
"ESA jest bardzo dumna i bardzo szczęśliwa, że jest partnerem NASA, aby wesprzeć NASA w tym przedsięwzięciu," powiedział o Artemis, unikając rozmów o wyścigu między Stanami Zjednoczonymi a Chinami o to, kto z nich jako następny postawi ludzi na Księżycu.
"Nie mamy ambicji jako ESA, by być częścią tego wyścigu, jak wiecie, ale bierzemy udział z NASA w tej ambicji powrotu na Księżyc," powiedział, nazywając rolę ESA w Artemis "wierzchołkiem góry lodowej" w szerszych europejskich wysiłkach kosmicznych.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś artykuł! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.