Siły Kosmiczne wykorzystują satelity K2 do przetestowania komunikacji laserowej w obronie przeciwrakietowej
Siły Kosmiczne Stanów Zjednoczonych planują wykorzystać satelity zbudowane przez K2 Space do przetestowania kluczowego, lecz nadal nierozwiązanej części przyszłych systemów obrony przeciwrakietowej: jak błyskawicznie przenosić duże objętości danych między statkami kosmicznymi a Ziemią.
Firma z Kalifornii została wybrana do inicjatywy Pentagonu "OPIR Space Modernization Initiative" (SMI), programu badawczo-rozwojowego mającego na celu rozwój technologii, które ostatecznie mogłyby stanowić podstawę operacyjnych systemów wykrywania rakiet. OPIR, skrót od overhead persistent infrared, odnosi się do satelitów wykrywających wystrzeliwanie rakiet poprzez śledzenie sygnatur cieplnych z kosmosu.
"Najważniejsza demonstracyjna inwestycja SMI w roku fiskalnym 2026 ma wejść w rok fiskalny 2027, gdy pojazdy orbitalne wyprodukowane przez K2 Space ukończą integrację i zostaną wystrzelone na średnią orbitę Ziemi (MEO)" ? podał Pentagon w niedawno opublikowanych dokumentach budżetowych.
W sercu tego przedsięwzięcia leżą optyczne łącza między satelitami, łączność oparta na laserach zaprojektowana do przesyłania danych między satelitami na niskiej orbicie okołoziemskiej (LEO) a średniej orbicie okołoziemskiej (MEO), a także do stacji naziemnych. "Łącza kosmos-kosmos, kosmos-ziemia oraz wysokowydajne łącza na duże odległości będą testowane," stwierdził dokument.
Systemy ostrzegania przed rakietami opierają się na szybkim przekazywaniu danych z czujników do decydentów i interceptorów, lecz istniejące architektury nie były zaprojektowane dla dużych, rozproszonych konstelacji. Program SMI ma budżet w wysokości 180 milionów dolarów na rok fiskalny 2027, w tym 7,3 miliona dolarów przeznaczone na demonstracje łączeń krzyżowych.
Prace weszłyby w zakres wsparcia dla Golden Dome, planowanej architektury obrony przed rakietami, która polega na dużej sieci czujników i interceptorów rozmieszczonych w kosmosie, aby nieprzerwanie śledzić zagrożenia i udostępniać dane naprowadzania w czasie zbliżonym do rzeczywistego.
John Plumb, dyrektor ds. strategii w K2, który wcześniej kierował polityką kosmiczną w Departamencie Obrony, powiedział, że eksperymenty z łączami krzyżowymi są "absolutnie kluczowe dla Golden Dome, lub jakiejkolwiek innej architektury obrony przed rakietami, która opiera się na sensorach kosmicznych." Dodał, że testowanie w MEO ma szczególne znaczenie. "To dla K2 idealny punkt."
Wiarygodne łącza są niezbędne dla obrony przed rakietami. "Musisz przekazywać te dane, które czujniki gromadzą, wystarczająco szybko, aby dotarły do pocisku naprowadzającego, czy to na ziemi, czy na statku, czy w kosmosie," powiedział Plumb.
Podczas gdy optyczne łącza krzyżowe są już używane na niskiej orbicie okołoziemskiej (LEO), najbardziej znanymi przykładami jest SpaceX; przeniesienie technologii na MEO stawia nowe wyzwania. "Odległości są dłuższe, środowisko promieniowania inne. To inny, trudniejszy problem i będziemy tam pierwsi ? naprawdę to przetestujemy," powiedział Plumb.
Zainteresowanie ze strony środowiska komercyjnego również rośnie. "Nikt jeszcze nie rozwiązał łączeń danych space-to-space w MEO," powiedział Plumb.
Łącza krzyżowe będą jedną z kilku misji, które K2 planuje, gdy buduje flotę satelitów. Gravitas, pierwszy statek firmy, wystartował 30 marca. Około dwutonowy satelita, z systemem zasilania o mocy 20 kilowatów, ma na celu demonstrację platformy klasy Mega firmy do wysokiej mocy, dużych ładunków. Niósł 12 ładunków nieujawnionych i elektryczny napęd o mocy 20 kW, przeznaczony do wyniesienia satelity z LEO na MEO.
"W przyszłym roku uruchomimy jeszcze 10 takich samych egzemplarzy," powiedział Plumb. Satelity będą przenosić ładunki rządowe i klientów komercyjnych, a także wewnętrzne projekty badawcze.
Plumb powiedział, że K2 dąży do zbudowania historii lotów, przygotowując się do pracy wojskowej i do zbudowania konstelacji komercyjnej dla operatora SES.
Dla Pentagonu atrakcyjność korzystania z platform komercyjnych jest oczywista ze względu na korzyści finansowe, powiedział. "Rząd jest w stanie testować technologie na satelitach, które wysyłamy w kosmos, i nie musi wydawać dużo pieniędzy."
To samo dotyczy budowy satelitów ? dodał. W tradycyjnych programach ostrzegania o rakietach pojedyncze satelity mogą kosztować 1 miliard dolarów lub więcej. "Za miliard dolarów możemy dostarczyć konstelację," powiedział Plumb.
Duże, złożone satelity nadal odgrywają rolę, jak powiedział Plumb, ale apetyt na te systemy jest mniejszy. "Czasami potrzebny jest naprawdę wykwintny obiekt, ale teraz, w tej dziedzinie kosmosu jako domenie prowadzenia działań wojennych, jeden duży, wykwintny i kosztowny satelita jest bardzo podatny," powiedział. "I myślę, że zobaczymy coraz mniej takich bardzo dużych, wykwintnych, drogich satelitów."
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś artykuł! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.