SpaceX wystrzeliło misję Transporter-16 rideshare

KENNEDY SPACE CENTER, Fla. - SpaceX wystrzeliło najnowszy z serii swoich dedykowanych misji rideshare 30 marca, dostarczając na orbitę sun-synchronous ponad sto ładunków.

Rakieta Falcon 9 wystartowała z bazy Vandenberg Space Force Base w Kalifornii o godzinie 7:02 czasu wschodniego na misji Transporter-16. Około dwie i pół godziny później SpaceX poinformowało, że rozmieszczenie wszystkich ładunków na górnym stopniu rakiety zostało zakończone.

Rakieta zabrała 119 ładunków, w tym satelity wystrzelone bezpośrednio z Falcon 9, a także ładunki goszczone i tugi orbitalne, które w późniejszym czasie rozmieszczą satelity.

Największym ładunkiem Transporter-16 okazał się Gravitas od K2 Space. Ten statek kosmiczny, realizujący demonstracyjną misję finansowaną przez Siły Kosmiczne USA, jest pierwszy w serii Mega class satelitów o mocy 20 kilowatów. Firma zgromadziła 250 milionów dolarów w grudniu, by rozbudować produkcję dużych statków kosmicznych, również dla operatora SES.

Podobnie jak w poprzednich misjach rideshare, Transporter-16 łączył zestaw doświadczonych i nowych kontrahentów. Do konstelacji dołączyły satelity Capella Space, HawkEye 360, Iceye, Satellogic, Spire oraz Unseenlabs.

SatVu, brytyjska firma rozwijająca technologie obrazowania w podczerwieni termicznej, wysłała podczas misji swój HotSat-2, zastępując początkowy HotSat-1, który nie powiódł się sześć miesięcy po starcie. Sierra Nevada Corp. wystrzeliła trzy satelity Vindlér radiowej inteligencji zbudowane przez Muon Space.

Wystrzelenie obejmowało kilka orbital transfer vehicles (OTV) noszących satelity lub ładunki goszczone. Momentus, który od 2023 roku nie uruchomił swojego tug Vigoride, wystrzelił Vigoride-7 z 10 demonstracyjnymi ładunkami. D-Orbit uruchomił swój najnowszy pojazd Ion, a Exotrail uruchomił swój drugi pojazd spacevan.

Połączenie niskokosztowych misji rideshare SpaceX z orbital transfer vehicles, czyli OTV, dawno temu wydawało się zagrażać opłacalności małych pojazdów nośnych. Podczas gdy misje SpaceX Transporter i Bandwagon kierują się odpowiednio na orbity sun-synchronous (SSO) i o średniej inklinacji, orbital transfer vehicles oferowały teoretycznie usługi "ostatniego mili" do zabierania satelitów na ich preferowane orbity.

Jednak popyt na pojazdy transferowe nie zmaterializował się tak, jak oczekiwano. "Myślę, że rynek przemówił," powiedział Brian Rogers, wiceprezes ds. globalnych usług startowych w Rocket Lab, która obsługuje mały pojazd nośny Electron.

Zwrócił uwagę podczas panelu Satellite 2026 25 marca, że z pojazdami transferowymi, które mogą być mieszczone w misjach Transporter, przy użyciu wspólnego formatu znanego jako ESPA ring, "otrzymuje się, w najlepszym wypadku, zmianę nachylenia o jeden stopień."

"To nie jest taki typ sytuacji, w której wystrzeliwujesz w SSO i potem będziesz mógł przemieścić się na średnią inklinację," dodał. "To nie dodaje możliwości, a cena wciąż odpowiada zakupowi dedykowanego małego startu."

Adam Oakes, wiceprezes ds. startów w Firefly Aerospace, zgodził się, ale powiedział, że mogą istnieć pewne konkretne przypadki użycia dla OTV, takie jak przejście z niskiej orbity Ziemi do średniej orbity Ziemi lub misje międzyplanetarne.

"Nie myślę, że będzie świat, w którym będzie 14 producentów OTV," powiedział podczas panelu. "Myślę, że to naprawdę skomplikowany model logistyczny."

"Słyszeliśmy od dawna, że kolejna firma OTV miała nadejść dla małych startów," zakończył Rogers. "To po prostu się nie zmaterializowało, bo ekonomia nie idzie w parze z fizyką."

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś artykuł! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Opublikowano: 2026-04-05 15:50

Zobacz satelitę