Teraz czas przekazać pałeczkę innym. Mam nadzieję, że ktoś inny chwyci tę pałeczkę.

W 2025 roku ponad 322 000 urzędników państwowych opuściło pracę dobrowolnie lub zostali zwolnieni z populacji około 2,4 miliona. Spadek zatrudnienia o 13% to największy jednostkowy roczny spadek od zakończenia II wojny światowej. Łącznie ponad 5 000 osób będących częścią federalnego sektora kosmicznego opuściło swoje stanowiska. Starsi dyrektorzy z wieloletnim doświadczeniem przeszli na emeryturę razem z młodszymi pracownikami, których stanowiska zostały zlikwidowane lub którzy szukali możliwości w sektorze prywatnym lub w środowisku akademickim. To jedna z ośmiu rozmów z niektórymi z niezwykłych osób, które niedawno odeszły z federalnego rynku pracy.

Ostatnie stanowisko: Starszy doradca NASA

Jako orędownik partnerstw publiczno-prywatnych Phil McAlister przyczynił się do przekształcenia podejścia NASA do lotów kosmicznych załogowych. Bez jego działań w ciągu ostatnich dwóch dekad trudno byłoby stwierdzić, czy NASA porzuciłaby tradycyjne podejście do zamówień i zamiast tego zapłaciłaby Northrop Grumman i SpaceX za dostarczanie ładunków na Międzynarodową Stację Kosmiczną w ramach programów Commercial Orbital Transportation Services (COTS) lub Boeing i SpaceX za transport astronautów w ramach Commercial Crew Program.

Jako dyrektor Działu Komercyjnego Lotów Kosmicznych NASA McAlister odegrał również kluczową rolę w ustanowieniu programu Commercial Low-Earth Orbit Destinations (CLD), który zapewnia finansowanie i know-how firmom rozwijającym stacje kosmiczne, z których NASA mogłaby skorzystać, gdy Międzynarodowa Stacja Kosmiczna zostanie wycofana.

Kiedy McAlister dołączył do NASA w 2005 roku po pracy w Analytical Services Inc., TRW i Futron Corp., agencja kosmiczna była zdeterminowana, by powrócić ludzi na Księżyc w ramach programu Constellation. Program ten został anulowany w 2010 roku po tym, jak Komisja ds. Planów Lotów Załogowych, lepiej znana jako Komisja Augustine?a, stwierdziła, że jest on zbyt kosztowny i opóźniony.

Co skłoniło Pana do NASA na początku?

Kiedy byłem w ostatnim roku liceum, zobaczyłem na pierwszej stronie gazety z mojego rodzinnego miasta zdjęcie lądującego promu kosmicznego na pasie startowym. Pomyślałem, że to najfajniejsza rzecz, jaką kiedykolwiek widziałem. Wtedy postanowiłem podjąć karierę w kosmosie.

Zacząłem od pracy w sektorze prywatnym, bo wynagrodzenie było znacznie lepsze. Ale po dwudziestu latach szukałem czegoś innego. Scott Pace zakładał w siedzibie NASA Biuro analiz programowych. Znałem i szanowałem Scotta i wierzyłem w misję, więc przystąpiłem. Ostatecznie zostałem 20 lat.

Jakie były najważniejsze punkty twojej kariery?

Najpierw misja demonstracyjna COTS w maju 2012 roku. Był to pierwszy raz, gdy komercyjnie zbudowany statek kosmiczny pomyślnie dokował do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej i wrócił z niej. Misja trwała 10 dni, a ja nie odczułem ulgi dopóki Dragon nie wylądował na pokładzie okrętu ratowniczego.

Drugą była demonstracyjna misja Crew Dragon w maju 2020 roku, która przywróciła loty załogowe do Stanów Zjednoczonych. To było satysfakcjonujące, ponieważ musiałem pokonać tyle przeszkód, aby tam dotrzeć.

Trzecią była letnia 2014 roku, kiedy przekonałem mojego przełożonego do wybrania zarówno SpaceX, jak i Boeing do nagród kontraktów Commercial Crew, zamiast tylko Boeinga. To prawdopodobnie najbardziej przełomowe spotkanie w mojej karierze, ponieważ inaczej wciąż wysyłalibyśmy pół miliarda dolarów do Rosji za transport astronautów na ISS. A kto wie, czy Crew Dragon w ogóle istniałby dzisiaj.

Czy było wielu sceptyków po drodze, którzy uważali twoje pomysły dotyczące Commercial Crew za szalone?

Tak, czasami w najmniej przyjemnych słowach. Musieliśmy w NASA zrealizować kilka trudnych rzeczy, aby umożliwić realizację Commercial Crew. Z pasją wierzyłem w to, co próbowaliśmy zrobić. Potrzebowałem tej pasji, bo musiałem iść na wojnę, i nie zrobiłbym tego, gdybym nie czuł tak mocno, że pozwalanie prywatnemu przemysłowi robić to, co robi najlepiej, łącząc to z tym, co NASA robi najlepiej. To był trudny okres, ale nie miałem nic przeciwko temu, bo czułem się tak mocno w tym, co chcieliśmy osiągnąć.

Z kim się biłeś?

Wszyscy. Nie było wielu zwolenników Commercial Crew na początku. Mieliśmy kilku, i potrzebowaliśmy każdego z nich, ale to była wieloaspektowa próba. Tradycyjny przemysł kosmiczny był oczywiście silnie przeciwny dawaniu jakichkolwiek pieniędzy temu rozwijającemu się komercyjnemu sektorowi i używaniu kontraktów o stałej cenie oraz umów Space Act, czego nie chcieli. I nadal nie chcą. W NASA i w korytarzach Kongresu wówczas było ciężko.

Jakie były największe wyzwania, z którymi się mierzyłeś?

Największym było próba zmiany kultury NASA, aby przyjąć przemysł kosmiczny komercyjny i wykorzystać partnerstwa publiczno-prywatne. Niestety, to wyzwanie, któremu ostatecznie nie udało mi się zaradzić.

Zmiana kultury jest bardzo trudna. Potrzebujesz agentów zmian w samej agencji. Ale potrzebujesz także zwolenników w kierownictwie NASA, w Kongresie i w administracji. Dziś tego nie mamy.

Dlaczego odszedłeś z NASA?

Niestety NASA odwróciła się od kosmosu komercyjnego. Odszedłem prawie rok temu, a NASA wciąż nie obsadziła mojego stanowiska, ponieważ agencja nie chce Działu Kosmicznego Komercyjnego. Mimo wszystkich sukcesów, o których wspominałem wcześniej, było jasne, że nie uda mi się zmienić kultury w NASA. Mimo to NASA to nadal bardzo wyjątkowe miejsce. Ale mogłoby być o wiele lepsze, gdyby przyjęło przemysł kosmiczny komercyjny i wykorzystało partnerstwa publiczno-prywatne. Ale nie zrobi tego, przynajmniej dzisiaj, i dlatego odszedłem.

Jednak prezentacje NASA często cytują COTS i Commercial Crew jako wielkie sukcesy.

Tak. Prawdopodobnie będą to eksponować, gdy będą tego potrzebować, ale nadal nie wprowadzają zmian niezbędnych, by umożliwić kolejny Commercial Crew i kolejny COTS.

Pracowałem nad programem Commercial LEO Destinations, gdy odchodziłem. Innym powodem było to, że było jasne, iż nie będę w stanie prowadzić CLD tak, jak Commercial Crew i COTS. Krok po kroku kierownictwo NASA usuwało z programu elementy komercyjne. I o ile próbowałem, nic z tym nie mogłem zrobić. To było bardzo rozczarowujące.

Na LinkedIn napisałeś o chęci utrzymania finansowania ISS.

To przytłaczające. Ludzie mówią, że chcą, aby ISS została wycofana, ale ich działania mówią zupełnie co innego. Było to po prostu zbyt trudne do przezwyciężenia. Boeinga, kierownictwo NASA i kluczowi politycy nie chcą wycofać ISS. Mimo że kocham ISS, po prostu nas hamuje. Jeśli i kiedy Chińczycy jako pierwsi wylądują na Księżycu, jednym z powodów, dla których prawdopodobnie przegapimy ten wyścig, jest to, że chcieliśmy utrzymać status quo. Wszyscy czują się z tym komfortowo.

Również przeznaczamy pieniądze na Artemis. Nie poszukujemy innowacyjnych rozwiązań. Były dodatkowe środki dla NASA w tzw. Big Beautiful Bill i, moim zdaniem, wszystkie trafiły do programów NASA o najgorszych wynikach. To tak oczywiste, co się dzieje. Trzeba zdjąć klapki z oczu i zobaczyć to, czym to jest.

Dlaczego twoja praca w NASA była ważna?

Często w NASA proszono mnie, żebym przemawiał do młodych inżynierów i młodych administratorów. Powiedziałem im: "Nie zadowalajcie się sukcesami przeszłości. Zawsze starajcie się, by było lepiej." Takie odczucia miałem przez całą moją karierę. Choć kocham NASA, czułem, że jest wiele miejsc, w których moglibyśmy zrobić lepiej. Zachęcałem ludzi, aby stawali się agentami zmian. Nie zmianą dla samej zmiany, lecz zmianą na lepsze.

Jedną z rzeczy, z których jestem najbardziej zadowolony, jest to, że dałem nadzieję tym ludziom; nadzieję, że NASA lub jakaś organizacja może być lepsza. To możliwe, to trudne i trzeba znosić porażki. Mam wiele blizn, które pokazują, co zrobiliśmy.

Zaoszczędziliśmy NASA od 20 do 30 miliardów dolarów dzięki programowi Commercial Crew w trakcie obowiązującego programu. Wierzę, że przywróciliśmy loty załogowe do USA znacznie szybciej, niż zrobiłby to poprzedni program. Mamy teraz znacznie bezpieczniejsze systemy transportu, ponieważ korzystają z nowych i innowacyjnych praktyk. Jestem z tego wszystkiego niezwykle dumny i zawiedziony, że nie udało się zrobić więcej. Ale na koniec dnia to było o wiele więcej, niż myślałem, że osiągnę gdy dołączałem do siedziby NASA 20 lat temu. Teraz czas przekazać pałeczkę innym. Mam nadzieję, że ktoś inny chwyci tę pałeczkę.

W jaki sposób twoje stanowisko dyrektora wykonawczego Augustine Commission ukształtowało twoje poglądy?

Zawsze byłem zwolennikiem przemysłu kosmicznego o charakterze komercyjnym. Jednak w Komisji Augustine?a byłem w uprzywilejowanej pozycji, by zobaczyć, jak NASA stara się bronić programu bazowego. Miałem wtedy nadzieję, że uda się przekonać wszystkich członków komisji. Ale argumenty za kontynuacją programu bazowego były tak słabe. Był to jeden z powodów, dla których Komisja Augustine?a wydała taką konkluzję. Na początku było to otwarte. Moglibyśmy zostać przekonani o czymkolwiek, gdyby argumenty były. Jednak już w 2010 roku było jasne, że ta rozwijająca się branża kosmiczna potrzebuje większego wsparcia ze strony NASA i ewentualnie przyznania kontraktów.

Co robisz teraz?

Jak wspomniano na LinkedIn, jestem na szczęście i błogo na emeryturze. Przeprowadziłem się do aktywnej społeczności w Savannah, Georgia. Znowu zaczynam grać w golfa. Gram w pickleball. Akceptuję życie na emeryturze. Mam wnuczkę.

Wciąż piszę swoje artykuły na LinkedIn. Teraz, gdy jestem na emeryturze, mogę mówić co mi w duszy gra. Zacząłem te artykuły, gdy byłem jeszcze w NASA, i musiałem bardzo uważać na to, co mówię. To było bardzo ograniczające, bo niektórzy ludzie nie chcieli słyszeć tego, co chciałem powiedzieć.

Jeśli ktoś potrzebuje mojej ekspertyzy do czegoś naprawdę interesującego, mogę ewentualnie przegapić kilka meczów golfa. Pojawiły się takie okazje. W zeszłym tygodniu brałem udział w konferencji. Było wspaniale spotkać się z niektórymi moimi dawnymi kolegami. Chociaż przeszedłem na emeryturę, nie porzuciłem całkowicie branży kosmicznej i prawdopodobnie nigdy tego nie zrobię przez resztę dni.

Skrócona wersja tego artykułu po raz pierwszy ukazała się w lutowym numerze SpaceNews Magazine z 2026 roku.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś artykuł!

Opublikowano: 2026-07-17 08:00

Zobacz satelitę