Waszyngton zgadza się co do pilności kwestii kosmicznych, ale nie co do sposobu ich realizacji.

Waszyngton skupia się na centralnym założeniu w polityce kosmicznej: USA muszą wydawać więcej, działać szybciej i lepiej koordynować, aby utrzymać przewagę nad Chinami. Pozostaje niejasne, czy obowiązujący system potrafi zrealizować to założenie.

Ta przepaść między pilnością a wykonaniem była motywem forum z 12 kwietnia, zorganizowanego przez Space Foundation na kilka dni przed dorocznym Space Symposium, podczas którego urzędnicy z Kongresu, wojska, Białego Domu i przemysłu dyskutowali o tym, co będzie trzeba, by USA utrzymały przewagę w przestrzeni kosmicznej.

Urzędnicy na forum w ogólności zgadzali się, że USA muszą przyspieszyć inwestycje, by konkurować z Chinami, ale panuje mniejszy konsensus co do tego, czy rząd i przemysł są w stanie przekształcić finansowanie w zdolności.

Przesyłając ten formularz, zgadzasz się na politykę prywatności SpaceNews oraz warunki i zasady korzystania i na otrzymywanie od nas i naszych partnerów wiadomości e-mail. W każdej chwili możesz zrezygnować.

Administracja Trumpa naciska na znaczne zwiększenie wydatków na obronę i programy kosmiczne w sektorze wojskowym, nawet jeśli proponuje cięcia w NASA, argumentując, że rozszerzone inwestycje są konieczne, aby utrzymać technologiczną i operacyjną przewagę nad Pekinem. Kongres w dużej mierze przyjął to założenie, a posłowie sygnalizują dwupartyjne poparcie dla kosmosu jako priorytetu strategicznego.

Istnieje szerokie porozumienie co do pilności, ale znacznie mniejszy konsensus co do sposobu realizacji.

Najważniejszy członek Komisji ds. alokacji budżetowej Senatu, senator Jerry Moran (R-Kan.), powiedział, że między rządem a przemysłem panuje rozbieżność co do tego, czym dokładnie jest "sygnał popytu" w odniesieniu do kosmosu, wskazując na niepewność, jak priorytety rządowe przekładają się na długoterminowe możliwości biznesowe.

"Rozwijamy na nowo całą generację ludzkiej exploracji kosmosu, którą prowadzimy. Całkowicie przebudowujemy naszą architekturę wojskową w kosmosie poprzez architekturę walki kosmicznej, która będzie odporna, odtwajalna i pozwoli nam przetrwać każdy rodzaj walki, którą będziemy musieli prowadzić w kosmosie," powiedział. "A sektor prywatny wchodzi mocno z usługami."

"USA prowadzi we wszystkich tych obszarach, ale pytanie brzmi, jak dalej prowadzić?" ? powiedział Moran, argumentując za "usuwaniem tarć w systemie" i zapewnieniem jaśniejszych, bardziej spójnych sygnałów dla przemysłu, aby firmy mogły zwiększać produkcję i inwestować z pewnością.

Charles Powell, asystent dyrektora ds. kosmosu i spektrum w Białym Domu, w Urzędzie ds. Polityki Naukowej i Technologicznej powiedział, że USA ryzykuje podważenie własnych inwestycji poprzez fragmentację między programami kosmicznymi cywilnymi, komercyjnymi i bezpieczeństwa narodowego.

"Jedną z rzeczy, które mnie martwią, są wszystkie problemy, które wpadają w luki," powiedział. Tradycyjny podział kosmosu na odrębne gałęzie polityk już nie odzwierciedla rzeczywistości. "Z mojego punktu widzenia, te kwestie obecnie całkowicie się pokrywają."

Biuro Powella pomogło w kształtowaniu grudniowego rozporządzenia wykonawczego z 2025 roku wzywającego do dominacji USA w kosmosie. Jednak dopasowanie budżetów, wymagań i ścieżek pozyskiwania między agencjami pozostaje skomplikowanym zadaniem.

Konsekwencje tej fragmentacji są praktyczne tak samo jak strategiczne, zasugerował Powell. Bez koordynacji, ostrzegł, wydatki mogą zostać rozproszone między programami duplikującymi lub źle dopasowanymi.

Dowódcy wojskowi na forum opisali środowisko zagrożeń, które ewoluuje szybciej niż system pozyskiwania Pentagonu potrafi na nie zareagować.

Główny Sierżant Mistrz Jacob Simmons, starszy przywódca sił narodowych w US Space Command, powiedział, że koncentracja na Chinach, choć uzasadniona, grozi przeoczeniem szerszego krajobrazu rywalizacji. Rosja, jak powiedział, rozwija zdolności, które mogłyby "zabrać wszystko", odnosząc się do obaw o potencjalną kosmiczną broń jądrową, która mogłaby zniszczyć satelity na dużą skalę.

"Aktywni sprawcy przemocy są w naszej strefie," powiedział Simmons, podkreślając stopień, w jakim kosmos już jest traktowany jako obszar konfliktu. "To nie kwestia tego, czy chcemy zbroić kosmos. To zostało uzbrojone."

Wskazał na trwający konflikt z Iranem jako dowód na to, że przeciwnicy rozumieją znaczenie możliwości kosmicznie wspomaganych. "Pierwszą rzeczą, którą zaatakowali? były możliwości wspierane przez kosmos, możliwości obrony przeciwrakietowej," powiedział, odnosząc się do działań Iranu.

Jednocześnie Simmons zauważył, że Chiny wydały dwie dekady na modernizację swojej architektury kosmicznej, podczas gdy USA wciąż częściowo polega na systemach dziedzictwa. "Więc musimy przemyśleć, jak będziemy regularnie utrzymywać tę przewagę w kosmosie, a nie tylko epizodycznie?" powiedział.

"Szybkość rozwoju, wdrażania i iteracji" ? według urzędników stała się równie ważna jak zaawansowanie technologiczne.

Przedsiębiorcy z branży powiedzieli, że zaczęli dostosowywać się do nowych wymagań, w tym do przejścia na proliferacyjne konstelacje satelitów i szybsze cykle rozwoju. Jednak ostrzegli, że skalowanie tych działań będzie wymagało zmian w tym, jak rząd kupuje technologię.

Edward Zoiss, wiceprezes ds. inżynierii i innowacji w L3Harris Technologies, powiedział, że harmonogramy rozwoju satelitów skróciły się z około dekady do około trzech lat, ale to wciąż za mało.

"Trzy lata to wciąż dużo czasu, a jak możemy robić to szybciej?" ? powiedział. "Odpowiedzią, częściowo, jest to, że rząd powinien bardziej polegać na projektach komercyjnych i ograniczyć dostosowywanie. "Potrzebujemy pomocy od rządu", aby kupować to, co już działa, i skalować to, powiedział.

Inni podkreślali, że kapitał sam w sobie nie rozszerzy bazy przemysłowej. Dan Jablonsky, dyrektor generalny Sierra Space, powiedział, że inwestorzy potrzebują przewidywalnego popytu, a nie tylko retoryki politycznej, by zobowiązać finansowanie.

"Potrzebujesz mieć więcej niż tylko, ?Myślę, że pójdziemy w tym kierunku i rzucimy jakieś sygnały w eter?," powiedział.

Ostrzegł, że niespójne zaangażowanie rządu już podważyło amerykańskie przewagi w innych sektorach, takich jak budowa statków i kluczowe minerały. "Jeśli nie zwrócimy na to uwagi, zaczniemy tracić tę przewagę, którą mamy w domenie kosmicznej."

Nawet Biały Dom i Kongres naciskają na większe wydatki, w tym propozycje, które mogłyby ponad dwukrotnie zwiększyć budżet Sił Kosmicznych USA; urzędnicy przyznali, że system zamówień pozostaje wąskim gardłem.

Powell opisał podstawowy problem: "rząd Stanów Zjednoczonych nie jest dobrym klientem. Jesteśmy bardzo, bardzo trudnym klientem do współpracy."

Twierdził, że procesy nabywania pozostają zbyt sztywne, kładąc nacisk na zgodność z szczegółowymi specyfikacjami, a nie na wyniki. "Powinniśmy naprawdę myśleć o sposobach realizacji misji, a nie o realizowaniu specyfikacji," powiedział.

William Adkins, główny wicedyrektor Narodowego Biura Rozpoznania, powtórzył ten pogląd, podkreślając potrzebę technicznie wyrafinowanych nabywców rządowych, którzy potrafią zarządzać złożonymi kompromisami i stopniowo dostarczać możliwości.

"Czasami dostajesz tylko 80% możliwości, bo tyle masz teraz, i musisz ewoluować w kierunku rzeczy jeszcze lepszych," powiedział.

To podejście ? wprowadzanie systemów szybciej i ich udoskonalanie z czasem ? oznacza odejście od tradycyjnych modeli zamówień, ale bliżej odpowiada temu, jak rozwijana jest technologia komercyjna.

Rep. Mike Rogers (R-Ala.), przewodniczący Komisji ds. Sił Zbrojnych Izby Reprezentantów, powiedział, że rozszerzenie bazy przemysłowej będzie centralnym tematem tegorocznego projektu ustawy o upoważnieniu obrony.

"Chcemy dowiedzieć się, jak możemy pomóc, z perspektywy polityki, abyśmy mogli podwoić produkcję w ciągu najbliższych pięciu lat," powiedział.

Rogers sprzeciwił tezie, że sygnał popytu ze strony rządu jest słaby, wskazując na proponowane zwiększenia budżetu jako dowód stałego zaangażowania. "To będzie nowa norma," powiedział.

Niemniej inni na forum twierdzili, że przewidywalność jest równie ważna jak skala. Moran zauważył, że decyzje inwestycyjne w przemyśle zależą od pewności, że środki z budżetu będą uruchomione i że programy będą trwałe.

Pytanie nie dotyczy już tego, czy kosmos ma znaczenie strategiczne, bo niemal powszechnie się zgadza, że tak, lecz czy amerykański system potrafi na tyle szybko się dostosować, by konkurować.

Uczestnicy forum wielokrotnie powracali do tej samej konkluzji: budżety są kluczowe, ale wyzwaniem jest przekucie tych pieniędzy w sprzęt kosmiczny, usługi i zdolności operacyjne w tempie wymaganym przez domenę będącą w konflikcie, jednocześnie dopasowując rozdrobniony krajobraz polityczny, modernizując zamówienia i rozszerzając bazę przemysłową, która wciąż dogania popyt.

"Uważam, że sygnał popytu istnieje," powiedział Powell. "Wyzwanie polega na stronie egzekucji."

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś artykuł! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Opublikowano: 2026-06-04 21:30

Zobacz satelitę