Wykorzystanie przez rząd komercyjnych modeli zakupowych ma ograniczenia w przestrzeni kosmicznej.
Chociaż agencje rządowe coraz częściej korzystają z komercyjnych mechanizmów zamówień na możliwości kosmiczne, nie musi to oznaczać nowych źródeł zysków dla firm dostarczających takie usługi.
Na panelu w Satellite 2026, 26 marca, liderzy kilku przedsiębiorstw pracujących nad zaawansowanymi technologiami, w tym montażem kosmicznym i pojazdami do manewrowania, stwierdzili, że państwo na razie będzie jedynym nabywcą ich rozwiązań.
"Myśląc o tym, że możemy oprzeć znaczną część naszej działalności na klientach komercyjnych, jesteśmy, przynajmniej na ten moment, nieprzekonani," powiedział Eric Romo, CEO i COO Impulse Space, firmy tworzącej wysoko zwrotne orbitalne pojazdy transferowe.
Zauważył, że niektóre z rozwiązań, nad którymi pracuje jego firma, mają ograniczony popyt na rynku. "Rzeczywistość jest taka, że produkujemy wysoko wydajne pojazdy kosmiczne zaprojektowane do działania przeciwko obcym aktorom," stwierdził. "Nie ma wielu zastosowań komercyjnych dla tego. Nie sprzedajemy F-22 firmom przemysłu komercyjnego."
Jak podkreślili on i inni uczestnicy panelu, wyzwaniem jest to, że agencje rządowe skłaniają się ku bardziej komercyjnym modelom zaopatrzenia, również w odniesieniu do sprzętu dla którego są jedynym klientem.
"Rząd coraz częściej polega na rozwiązaniach komercyjnych i planuje dostawy komercyjne, aby zapewnić możliwości," powiedział Joe Landon, współzałożyciel i prezes Rendezvous Robotics, start-upu rozwijającego technologie montażu w przestrzeni kosmicznej.
"Istnieje pewien poziom ryzyka w zdolności do dostarczenia tej możliwości, ale również duża szansa dla firm i ich inwestorów, jeśli naprawdę uda nam się rozwinąć tę technologię," dodał.
John Rood, dyrektor generalny Momentus zajmującej się transportem w przestrzeni kosmicznej, powiedział, że słyszał od urzędników rządowych, którzy chcą kupować więcej produktów i usług komercyjnie. To działa na dojrzałych rynkach, jak w komunikacji, lecz może być mniej skuteczne dla technologii stosowanych w kosmosie, by uzyskać przewagę.
"Prawdopodobnie nie będzie to rozwijane komercyjnie, ani dopiero bardzo późno," powiedział. "Nie będzie to tempo aktualności. Nie będzie to w okresie relewantności, gdy go potrzebujesz."
Romo zauważył, że jednym z problemów komercyjnych nabyć jest sytuacja, gdy agencje rządowe chcą zakupić specjalistyczną zdolność jako jednorazowe zamówienie. Space Force i NASA, jak mówił, często chcą "kupić jeden egzemplarz z linii" po cenie komercyjnej.
"Problem polega na tym, że nie ma dla tych bardziej zaawansowanych systemów ceny komercyjnej," dodał, "ponieważ są one specjalistyczne dla potrzeb rządowych."
Porównał podejście NASA do programu Commercial Lunar Payload Services, który kupuje lądowniki księżycowe pojedynczo, zoptymalizowane pod określoną misję, z programem Commercial Orbital Transportation Services, który pomógł firmom opracować pojazdy ładunkowe dla Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, a następnie zawierał umowy na serię misji.
Według niego pierwsze podejście nie jest dobre dla przemysłu, ponieważ firmy starają się wygrać kontrakty na pojedyncze lądowniki, co kończy się niskimi marżami. "Konkurencja jest świetna, ale konkurencja, w której wszyscy obniżają marże do zera, nie jest dobra," powiedział.
Istnieje pewna rola rządu w pomaganiu w stymulowaniu dodatkowych klientów dla możliwości, które zamierza kupować komercyjnie. "Uważam, że sposób, w jaki NASA to podchodzi, przynosi dużo sukcesów," powiedział Rood, powołując się na wsparcie rozwoju technologii dla zastosowań komercyjnych.
Dla Space Force, jak powiedział, chociaż konkretne produkty mogą być specjalistyczne pod kątem zastosowań wojskowych, istnieją inne sposoby, w jakie może pomóc firmom generować popyt, na przykład finansowanie strategiczne i finansowanie rozwoju technologii.
"Myślę, że to była bardzo nieregularna działalność. Powiedziałbym, że średnia trafień nie jest obecnie zbyt wysoka," powiedział. "Widziałbyś, że przy relatywnie niewielkiej liczbie dolarów można opracować znacznie większe możliwości."
Romo był bardziej sceptyczny co do tego, czy Space Force powinna mieć rolę w pobudzaniu popytu komercyjnego.
"Uważam, że Space Force ma do wykonania szczególnie konkurencyjne zadanie," powiedział. "Gdyby dodali wymóg, że mam teraz sprawić, iż F-22 stanie się czymś, czego chce United Airlines, uważam, że to nie jest rozsądne."
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś artykuł! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.