York Space korzysta z rosnącego popytu w sektorze obronnym gdy zmiany w zamówieniach zaciemniają perspektywę
York Space Systems w minionym tygodniu zaprezentował wyższe przychody za 2025 rok oraz mniejszą stratę, wynikające ze wzrostu produkcji powiązanej z programami satelitarnymi dla Pentagonu.
Producent z siedzibą w Denver poinformował, że roczne przychody wzrosły o 52% do około 386 mln USD, napędzane głównie pracami nad proliferowaną konstelacją na niskiej orbicie, realizowanymi dla Space Development Agency (SDA). SDA rozwija dużą konstelację LEO do śledzenia pocisków i przekazywania danych.
Dyrektor generalny Yorka, Dirk Wallinger, zaznaczył, że firma ma znaczną zaległość w tej pracy, a obecnie zidentyfikowano ok. 140 satelitów do uruchomienia. Ta zaległość zapewniła stałe tempo produkcji i stanowiła fundament ostatniego wzrostu Yorka.
W dużej mierze popyt ten wynika z jednego programu, którego przyszły układ jest teraz poddawany zmianom.
Większość zamówień Yorka pochodziła z Warstwy Transportowej SDA, elementu proliferowanej konstelacji odpowiedzialnego za przekazywanie danych między satelitami a odbiorcami na Ziemi. Program ten był kluczowy dla wzrostu firmy, zapewniając powtarzalność kontraktów produkcyjnych, gdy SDA wprowadza kolejne transze satelitów.
Pod szeroko zakrojoną reformą zakupów prowadzoną przez Departament Sił Powietrznych Warstwa Transportowa nie ma być kontynuowana w obecnej formie. Planowane jest, że jej funkcje zostaną wchłonięte przez Space Data Network, szerokie przedsięwzięcie kosmiczne, którego zakres nadal jest definiowany.
Zmiany te wpisują się w większą transformację sposobu, w jaki Siły Powietrzne nabywają systemy kosmiczne. Departament odchodzi od zarządzania pojedynczymi programami na rzecz modelu opartego na portfelu, nadzorowanego przez Portfolio Acquisition Executives, czyli PAEs.
Reorganizacja prawdopodobnie przekształci SDA, która działała z wysoką autonomią i szybkim trybem zakupów. W nowej strukturze satelity ostrzegania o pociskach SDA ? Warstwa Śledzenia ? miałyby trafić do portfela ostrzegania o pociskach, podczas gdy Warstwa Custody, zaprojektowana do śledzenia poruszających się celów, przeniosłaby się do portfela kosmicznego wykrywania i namierzania. Warstwa Transportowa przejdzie do większego wysiłku znanego jako Space Data Network.
Ogół zmian sugeruje krok w stronę integracji proliferowanych programów satelitarnych w szersze portfolia misji. Chociaż Pentagon podkreśla silne zapotrzebowanie na śledzenie pocisków, namierzanie i transport danych, ta transformacja budzi pytania o to, jak będą konstruowane przyszłe kontrakty i kiedy będą przyznawane.
Dla Yorka zmiana niesie pewne ryzyko. W zgłoszeniu regulacyjnym firma stwierdziła, że znaczną część przychodów i zaległości czerpie z największego klienta, SDA. Istotna negatywna zmiana w mandacie SDA mogłaby istotnie zmniejszyć nasze przychody i zaległości.
Wallinger powiedział, że nie spodziewa się, aby reorganizacja zmieniła perspektyw firmy.
Podczas sesji wyników za 19 marca i wywiadu dla SpaceNews zaprzeczył doniesieniom o de facto likwidowaniu Warstwy Transportowej.
Nie zgadzam się z tym, nie uważam, że to prawda, powiedział. Uprawnienia zakupowe mogą się zmienić, lub uprawnienia zarządcze mogą przejść od SDA, ale zapotrzebowanie na tę zdolność nadal istnieje.
Powiedział, że przesunięcie w stronę wider sieci danych kosmicznych odzwierciedla wysiłek mający na celu lepszą integrację różnych systemów łączności wojskowej. To, co próbują zrobić, to upewnić się, że wszystkie te systemy mogą ze sobą współpracować i komunikować.
W gruncie rzeczy mówią: mamy Starlink, Starshield, Transport, satelity GEO i HEO, różne kanały łączności, ale nie są one zintegrowane, dodał. Nie wyłączają niczego.
Analitycy podczas konferencji wyników wyrazili obawy dotyczące terminów. Przejścia między programami mogą tworzyć luki w zaopatrzeniu, gdy wymagania są redagowane i następują zmiany w uprawnieniach, co może wpływać na tempo przyznawania kontraktów.
Wallinger zaznaczył, że ryzyka te są zrównoważone przez utrzymujące się zapotrzebowanie na zdolności kosmiczne, czy to w ramach Proliferated Warfighter Space Architecture SDA, czy projektów takich jak tarcza Golden Dome.
York stwierdził w zgłoszeniu regulacyjnym, że projekt Golden Dome stanowi istotną szansę z uwagi na wielowarstwowe podejście obejmujące sieci kosmiczne. Firma dodała, że York jest dobrze pozycjonowany do obsługi Golden Dome, biorąc pod uwagę nakładanie się funkcji satelitarnych z programem PWSA, zauważając potencjał wysokich marż i powtarzających się przychodów z usług opartych na satelitach.
Firma patrzy również poza kontrakty rządowe. Wallinger powiedział, że York zainwestował w zdolności produkcyjne umożliwiające wytwarzanie i testowanie ponad 1000 satelitów rocznie, liczba ta opiera się na spodziewanym zapotrzebowaniu wojskowym, a także wzroście w sektorze komercyjnym.
York powiedział, że większa platforma satelitarna M-Class zyskuje na znaczeniu także poza obroną. W lutym firma sfinalizowała kontrakt o wartości 187 mln USD na konstelację składającą się z ponad 20 satelitów opartych na tej platformie, choć klienta nie ujawniła.
Firma dodała, że projekt M-Class ma rosnąć wraz z dostępną pojemnością startową. Obecnie możemy umieścić 25 platform M-Class na rakiecie SpaceX Falcon 9 i kilku innych, a planujemy możliwość umieszczania aż 120 jednostek na SpaceX Starship.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś artykuł! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.