Znalezienie miejsca w cieniu Starlinków
Kolejna fala konstelacji zgłasza roszczenia do satelitów komunikacyjnych na orbitach NGSO, ale czy nowicjusze mają szansę w zestawieniu z ugruntowanymi, pionowo zintegrowanymi gigantami?
Główne firmy z sektorów konstelacji oraz aspirujący gracze dołączają do najnowszych etapów oceny prowadzonej przez Federalną Komisję Łączności (FCC) w sprawie pasm Ku, Ka i V, przed zamknięciem procesu 6 lipca. FCC używa rund oceny, aby rozpatrywać konstelacje ubiegające się o podobne zakresy częstotliwości razem, zwykle stawiając ich możliwości w porównaniu pod kątem wspólnego korzystania z pasma. Mimo to kilka podmiotów ma istotny start.
Dominujący gracz na rynku SpaceX zaproponował zdecydowanie najwięcej nowych satelitów: 100 000 w sieci Gen 3, która ma być ukierunkowana na epokę sztucznej inteligencji, co - jak twierdzi - wynika z wniosku z okolic 30 000 satelitów Gen 2 sprzed sześć lat.
Na orbicie już znajduje się ponad 10 000 satelitów Starlink, które SpaceX sam buduje, wystrzeliwuje i eksploatuje. Jednocześnie firma ubiega się o zgodę FCC na utworzenie do 1 miliona orbitalnych centrów danych wspierających obliczenia AI.
Amazon był uwzględniony we wcześniejszych zgłoszeniach i już uzyskał zezwolenie na dodanie do floty ponad 4 500 satelitów Gen 2 i satelitów Polar. Dotychczas z 3 232 zatwierdzonych satelitów Gen 1 zaatakował ponad 390, co wystarczy do uruchomienia usług w najbliższych miesiącach.
Blue Origin, firma zajmująca się startami i należąca do Jeffa Bezosa, także uczestniczy w zgłoszeniach, ubiegając się o zgodę na ponad 5 400 satelitów TeraWave skierowanych do użytkowników z sektora biznesowego i rządowego.
Europejskie Eutelsat i SES dołączyły do zgłoszeń dotyczących satelitów kontynuacyjnych, aby dopełnić mniejsze sieci NGSO już orbitujące, podczas gdy Telesat złożył wnioski o zmiany projektowe dla konstelacji Lightspeed, gdy kanadyjski operator przygotowuje się do rozmieszczenia początkowych 198 satelitów potrzebnych do globalnych usług w 2028 roku.
Wśród pozostałych wnioskodawców - Logos, Rivada, CesiumAstro, Astra, LTS Systems/Theia oraz SpinLaunch SN Space - łączą one siły i łączą ponad 13 700 satelitów, zaczynając od zera jako operatorzy konstelacji. Każdy z nich w ogólnych zarysach przedstawia plany zapewnienia bezpiecznego i prywatnego łącza dla klientów z sektora przedsiębiorstw i rządowych.
"Postęp SpaceX i determinacja Amazonu utrudniają wejście innym dostawcom szerokopasmowego internetu w USA i krajach sojuszniczych" - powiedział Armand Musey, analityk i założyciel Summit Ridge Group.
Chociaż mogą istnieć niszowe zastosowania dla firm, nie jest jasne, czy nowicjuszom uda się utrzymać kolejną sieć.
Skierowanie się wyłącznie na nisze, które Starlink ani Amazon nie obsługują obecnie, prawdopodobnie nie będzie stabilną długoterminową strategią, twierdzi Grace Khanuja, senior menedżer w Novaspace.
Jeżeli nisza okaże się atrakcyjna, stwierdziła, że te kolosy mają kapitał, zdolności produkcyjne i dostęp do startów, by wejść szybko i rywalizować również cenowo.
"Najbardziej realne zwycięstwa polegają na identyfikowaniu luk strukturalnych, w których hiperskalowcy są mniej dobrze pozycjonowani, niż na krótkoterminowych wyzwaniach pokrycia rynkowego" - dodała Khanuja.
Wraz z rosnącymi zmianami geopolitycznymi wydaje się, że na rynku pojawia się więcej miejsca dla nowych uczestników, chociaż państwa ostrożnie podchodzą do zależności od jednego dostawcy, a cena nadal pozostaje kluczowym czynnikiem.
W międzyczasie Musey zwraca uwagę na Chiny jako międzynarodową kartę wild, z megakonstelacjami pochodzącymi z tego kraju, które grożą zakłóceniem pracy zachodnich operatorów w krajach rozwijających się, gdy starają się przyciągnąć subskrybentów.
"Rzeczywista rywalizacja prawdopodobnie będzie napędzana geopolityką, a nie wyłącznie zdrową kalkulacją ekonomiczną" - powiedział. "Kraje sprzymierzone z Chinami prawdopodobnie wprowadzą bariery regulacyjne faworyzujące chińskie opcje, a USA prawdopodobnie zrobią to samo wobec chińskich dostawców."
Khanuja dodała, że możliwości dla nowoprzybyłych polegają na zajmowaniu części rynku, gdzie różnicowanie wynika z suwerenności, bezpieczeństwa i misji, a nie z budowy kolejnej rozległej sieci Starlink.
"Zwycięzcy będą raczej uzupełniać operatorów hiperskalowych niż konkurować z nimi bezpośrednio o abonentów szerokopasmowych" - podsumowała.
Artykuł pochodzi z 2026 roku.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś artykuł!