Misja SMILE ESA-Chiny startuje, aby dostarczyć pierwsze globalne obrazy magnetosfery Ziemi

Misja SMILE, realizowana wspólnie przez Europejską Agencję Kosmiczną i Chińską Akademię Nauk (CAS), weszła na orbitę po kilkunastu latach przygotowań i partnerstwa.

Rakieta Vega C, wynosząca misję, wystartowała o 23:52 czasu wschodniego, 18 maja (03:52 UTC, 00:52 czasu lokalnego, 19 maja) z Kourou w Gujanie Francuskiej, na kontynencie południowoamerykańskim. SMILE odłączyło się od czwartego stopnia nośnika prawie 57 minut po starcie. Panele słoneczne statku rozwinęły się kilka minut później, co wywołało toast w Sali Kontroli Misji na Jowiszu.

Celem misji Solar Wind Magnetosphere Ionosphere Link Explorer (SMILE) jest trzyletni czas trwania, a jej zadanie to zbadanie, jak magnetosfera Ziemi reaguje na burze słoneczne oraz ocena możliwości prognozowania skutków pogody kosmicznej.

Wypełnianie formularza nie ma zastosowania.

SMILE ważący ok. 2 200 kg, z 1 500 kg paliwa, został wystrzelony na orbitę o wysokości około 706 km, z nachyleniem 70 stopni. Stamtąd planuje zużyć około 90% paliwa w najbliższym miesiącu, aby osiągnąć swoją wysoce eliptyczną orbitę naukową.

SMILE osiągnie apogeum na poziomie około 121 000 kilometrów nad biegunem północnym, co da statkowi unikalny, globalny widok magnetosfery Ziemi dzięki kamerom SXI (soft X-ray) i UVI (ultrafioletowym).

SMILE wykorzysta przeloty nad biegunem południowym na perygeum, około 5 000 km, aby gromadzić dane i przesłać je na stację naziemną O?Higgins Antarctic należącą do DLR. Ta wysoce eliptyczna orbita umożliwi także prowadzenie 45 godzin obserwacji zorzy podczas każdej z 51-godzinnych orbit.

"Mamy pole magnetyczne, podobne do skorupy Ziemi, lecz kształt tego pola bywa różny. Misja SMILE dostarczy jednak pierwsze zdjęcia tego magnetopulsu" ? powiedział Wang Chi, dyrektor generalny Narodowego Centrum Nauki Kosmicznej (NSSC), SpaceNews przed startem, dodając, że wcześniejsze misje naukowe mogły dostarczać jedynie lokalne pomiary tych zjawisk.

"Jeśli uda nam się uzyskać takie odwzorowanie, gdy aktywność słoneczna będzie się zmieniać, będziemy mogli badać ruch tego magnetopulsu oraz to, jak masa i energia są przenoszone z wiatru słonecznego," powiedział Wang. "Uważam, że jest to niezwykle ważne dla prognozowania pogody kosmicznej."

Burze geomagnetyczne dawniej powodowały awarie sieci energetycznych i zakłócały globalne łączności, a ponowne odtworzenie najintensywniejszej burzy w historii ? Carrington Event z 1859 roku ?, która uszkodziła sieci telegraficzne, kosztowałoby dziś biliony dolarów w straty.

Liftoff, the Smile mission is on its way to space ???? https://t.co/aQ38Pt6Qsx pic.twitter.com/Su7P5MPfOL

SMILE był wspólnie rozwijany przez Europejską Agencję Kosmiczną i Chińską Akademię Nauk (CAS). Misja została wyłoniona w roku 2015 w drodze konkursu spośród 13 propozycji złożonych przez wspólne zespoły ESA-CAS, obejmujące astrofizykę, heliofizykę i fizykę fundamentalną.

Cztery instrumenty naukowe SMILE obejmują kamery SXI (soft X-ray) i UVI (ultrafioletowe), a także analizator jonów in-situ i magnetometr. Największym z nich jest SXI, opracowany przez Uniwersytet w Leicester w Wielkiej Brytanii, i wykorzystuje optykę oka homara oraz niektóre z największych na świecie CCD-ów, chłodzonych do minus 120 stopni Celsjusza. Obrazowanie rentgenowskie magnetosfery koncentruje się na emisji wymiany ładunku, powstającej, gdy jony wiatru słonecznego o wysokim stopniu jonizacji wchodzą w interakcję z neutralnymi atomami. Połączenie kamer i ładunków na pokładzie in situ dostarczy widoki globalnej odpowiedzi, jednocześnie mierząc cząstki ją napędzające.

"Po raz pierwszy będziemy w stanie zrozumieć związek przyczynowy między zjawiskami," powiedziała ESA science director Carole Mundell podczas konferencji prasowej przed startem. "To ma ogromne znaczenie naukowe, ale co ważniejsze, ponieważ dzisiejszy sposób życia w dużej mierze zależy od naszej infrastruktury kosmicznej."

Misja napotkała lata opóźnień, w tym zmianę komponentów po ocenie kontroli eksportu w 2020 roku oraz zakłócenia spowodowane pandemią COVID-19. Obie strony jednak pochwoliły wyniki partnerstwa.

"Not only have we learned to speak one another's languages, we've also learned to speak different languages of engineering, different ways of doing science, and we've learned from one another along the way," Mundell said.

Start był siódmym lotem Vega C i pierwszym, w którym włoska firma Avio objęła rolę operatora startu.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś artykuł! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Opublikowano: 2026-05-20 14:20

Zobacz satelitę