Szósta misja Varda wraca z powodzeniem.

Varda Space Industries zakończyła swoją najnowszą misję ponownego wejścia 18 maja, łącząc wsparcie dla prac badawczych nad lekami z testami hipersonicznymi.

Kapsuła z misji W-6 ponownie wkroczyła w atmosferę 20 maja, lądując na poligonie Koonibba Test Range w Australii Południowej, zarządzanym przez Southern Launch. To czwarta kapsuła Varda, która trafiła na ten teren w ciągu 15 miesięcy. Jednostka kosmiczna wystartowała w ramach wspólnego startu SpaceX Transporter-16, 30 marca.

Projekt sfinansowano przez Air Force Research Laboratory w ramach programu Prometheus, aby ocenić hipersoniczne możliwości z wykorzystaniem komercyjnych pojazdów kosmicznych. Jedno badanie badało zdolność autonomicznego nawigowania podczas ponownego wejścia poprzez śledzenie gwiazd i obiektów na niskiej orbicie. Inne dotyczyły czujników temperatury w nosie kapsuły, zbierających dane porównywane z opracowanymi modelami. Kapsuła mieściła także dwie płyty z instrumentami od NASA, zrobione według nowych technik wytwarzania.

Każdy kolejny ponowny wlot potwierdza postęp. W-6 to kolejny dowód tego, że regularny, tani i niezawodny powrót jest osiągalny, powiedział Dave McFarland, wiceprezes ds. hipersonicznych badań i celów w Varda, w oświadczeniu. "Informacje, które partnerzy zdobędą z tej misji, zebrane byłyby latami przy tradycyjnym podejściu testowym."

Varda cieszy się sukcesem w dziedzinie hipersonicznej, twierdząc, że umożliwia przeprowadzanie testów znacznie taniej niż tradycyjne pociski czy rakiety.

"Nasz klient uznaje, że część kosmiczna jest interesująca, ale w gruncie rzeczy nie chodzi im o kosmos. Angażowani są dla usprawnienia leków. W ten sposób nie postrzegają nas jako firmy kosmicznej, lecz farmaceutyczną organizację."

Bruey zauważył, że partnerstwa rozpoczęły się mniej więcej na początku roku. Naukowcy z obu firm przeglądają katalog leków United Therapeutics, aby sprawdzić, które z nich mogłyby zyskać na reformulacji w warunkach mikrogravitacji i które z nich mają sens ekonomiczny.

"Najkorzystniejszy wariant przewiduje 2030 rok, gdy podamy pierwszą lek podawany w warunkach mikrogravitacji," dodał. "To może nastąpić w granicach 2030-2035."

"Gdy to nastąpi, nie da się tego zbagatelizować. Leki kosmiczne będą oficjalnie realnością," stwierdził, "z obietnicą, że to co skuteczne dla jednego leku, może przynosić korzyści także innym."

"To w Varda typowe podejście ?idź na maksa albo wracaj do domu?," powiedział. "Albo zrewolucjonizujemy sektor farmaceutyczny, albo zostaniemy nudnym graczem w hipersonice. Nie ma tu miejsca na półśrodki."

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś artykuł! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Opublikowano: 2026-05-22 15:20

Zobacz satelitę